katalog firm
Miłość
Wpisany przez Magda   
sobota, 10 kwietnia 2010 20:37

Adam
Po tylu latach dochodzę do wniosku, że pomyliłem się co do Ewy, lepiej jest żyć poza Ogrodem z nią niż w Ogrodzie bez niej.

Ewa
Lecz jeśli jedno z nas musi odejść pierwsze, modlę się, abym to była ja, gdyż on jest silny, a ja słaba, nie jestem mu tak niezbędna, jak on mnie - życie bez niego już nie będzie życiem, jak je zniosę? Ta modlitwa jest również nieśmiertelna i tak długo będzie zanoszona, jak długo przetrwa mój ród. Jestem pierwszą żoną, a ostatnia żona będzie moim odbiciem.

Na grobie Ewy
Adam: Gdziekolwiek było ona, tam był Raj.

Mark Twain „Pamiętniki Adama i Ewy”

Ten artykuł miał się zupełnie inaczej zaczynać… tak naprawdę miał być na inny temat… dziś rano podano informację o tragicznym wypadku polskiego samolotu, a mnie się serce ścisnęło na myśl o tym, co muszą przeżywać rodziny osób, które zginęły. Kiedy w telewizji zobaczyłam migawki z Marią i Lechem Kaczyńskimi, którzy w trakcie jakiegoś oficjalnego spotkania szli trzymając się za ręce… tak po prostu… jak ludzie którzy się kochają i chcą być zawsze blisko siebie… przypomniałam sobie zacytowany powyżej fragment.

Kiedy jesteśmy zakochani wydaje się nam, że mamy u stóp cały świat i całe życie przed sobą, marzymy o chwili, kiedy staniemy na ślubnym kobiercu i powiemy sakramentalne „tak”, a potem wyobrażamy sobie siebie w wieku 70 lat, jak siedzimy razem w parku trzymając się za ręce. Nie myślimy wtedy o tym, że czas postawi przed nami wiele wyzwań, że w natłoku codziennych spraw nasza miłość z poezji może zamienić się w prozę, że będziemy kłócić się o głupstwa i ranić pochopnym słowem.

Nie ma recepty na idealną miłość, bo dla każdego jest ona inna, każdy z nas inaczej ją sobie wyobraża i z innych powodów decyduje się spędzić z kimś życie, jednak mówi się, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko i ja w to wierzę, i życzę Wam wszystkim, aby to powiedziane przez Was „tak” było zawsze prawdą… aż do końca.